Wielki Pożar Londynu 1666: kiedy całe miasto przyzwyczaja się do ryzyka

Disclaimer:
Ten materiał powstał na podstawie dostępnych źródeł (raporty, opracowania, relacje). W części stanowi próbę kreatywnej analizy mechanizmów ludzkich i instytucjonalnych nawyków (m.in. w duchu książki Charlesa Duhigga Siła nawyku). Celem jest refleksja i inspiracja do działań, które pomagają unikać podobnych tragedii.

2 września 1666 r. w piekarni Thomasa Farrinera przy Pudding Lane rozpoczął się pożar, który przez cztery dni zmienił znaczną część Londynu w pogorzelisko. Ogień zniszczył tysiące domów, dziesiątki kościołów i budynków publicznych. Około 100 tysięcy osób zostało bez dachu nad głową.

Najważniejsza lekcja nie dotyczy jednak jednej iskry. Londyn był systemem od dawna podatnym na katastrofę: ciasna zabudowa, drewniane domy, palne pokrycia, wąskie ulice, magazyny materiałów łatwopalnych, susza i silny wiatr. Każdy element osobno był znany. Razem stworzyły gotową drogę dla ognia.

Wielki Pożar Londynu widziany od strony Tamizy, obraz z epoki

Wielki Pożar Londynu widziany od strony Tamizy, obraz z epoki. (Źródło materiału ilustracyjnego: Wikipedia / Wikimedia Commons).

Opis zdarzenia - dwa kadry

Kadr 1: mały ogień trafia na przygotowany system. W gęsto zabudowanym mieście ogień szybko przechodził z budynku na budynek. Silny wiatr przenosił żar i płonące fragmenty konstrukcji, a ciasne ulice utrudniały działania.

Kadr 2: katastrofa odsłania dług bezpieczeństwa. Przez lata miasto rozwijało się szybciej niż jego zdolność do kontrolowania ryzyka. Rozwiązania wygodne w zwykłym dniu zwiększały podatność podczas zdarzenia ekstremalnego.

Mapa zniszczeń po Wielkim Pożarze Londynu, obszar spalony zaznaczono kolorem różowym

Mapa zniszczeń po Wielkim Pożarze Londynu, obszar spalony zaznaczono kolorem różowym. (Źródło materiału ilustracyjnego: Wikipedia / Wikimedia Commons).

Fakty w 60 sekund

  • Data: 02.09.1666
  • Miejsce: Londyn, okolice Pudding Lane
  • Czas trwania: cztery dni
  • Skala: około czterech piątych City of London
  • Skutek społeczny: około 100 000 osób bez dachu nad głową

Pojęcie serii (8): błąd normalności

Błąd normalności sprawia, że zakładamy, iż przyszłość będzie przypominać spokojną przeszłość. Jeżeli coś działało przez lata, łatwo uznać, że będzie działać dalej - nawet gdy podatności narastają. Brak katastrofy nie jest dowodem bezpieczeństwa. Czasami oznacza tylko, że system nie został jeszcze wystawiony na odpowiednio trudny test.

Pętla nawyku organizacji

  • Bodziec: stare, powszechnie znane zagrożenia
  • Pragnienie: zachować wygodę i ciągłość działania
  • Rutyna: tolerowanie podatności i odkładanie zmian
  • Nagroda: brak kosztów i kolejny spokojny dzień

Co możemy z tego wziąć dziś

  • Oddzielajmy przyczynę zapłonu od warunków, które decydują o skali zdarzenia.
  • Regularnie szukajmy starych podatności, które stały się niewidzialne.
  • Sprawdzajmy system także dla scenariuszy trudniejszych niż te, których dotąd doświadczyliśmy.

Pytania

  • Jakie ryzyko jest już tak stare i normalne, że przestaliśmy je zauważać?
  • Czy brak wypadków wynika z odporności systemu, czy tylko z braku trudnego testu?

Źródła: